Braun ruszył z młotem na pomnik UPA w Polsce: Ten obelisk powinien być usunięty
Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Braun mówi, że sprawą pomnika powinny zająć się odpowiednie służby.
Braun: Polacy się boją
– Rzecz powinna była być pierwszego dnia po wykryciu tej notabene anonimowej samowolki rozwiązana przez służby i to wcale niekoniecznie specjalne – powiedział Grzegorz Braun. – Ten obelisk obrażający pamięć ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach powinien być usunięty profesjonalnymi narzędziami, które natychmiast powinny być tutaj sprowadzone po udokumentowaniu przestępstwa pochwalania nazizmu, banderyzmu – dodał.
Polityk mówił o rozmowach, które miał przeprowadzić podczas dożynek w jednej z pobliskich miejscowości na temat usunięcia kamienia. Braun stwierdził, że zasugerował udział Ochotniczej Straży Pożarnej w usunięciu monumentu. – Sugestia z mojej strony, że zadziałać mogłaby właśnie np. jakaś Ochotnicza Straż Pożarna, spotkała się natychmiast z bardzo rzeczową, zdroworozsądkową odpowiedzią, że, cytuję: "Obawialiby się, że ich podpalą" – relacjonował. – Polska, rok 2026. Jesteśmy o niewiele kilometrów od aktualnej polskiej granicy, powiat hrubieszowski – zakończył.
Pomnik został uszkodzony
Pomnik znajduje się w uroczysku Białystok w gminie Dołhobyczów. Na tym terenie pochowanych jest 41 członków Ukraińskiej Powstańczej Armii, którzy zginęli w lutym 1946 r. w walkach z oddziałem NKWD pod Liskami. Według Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, grób członków UPA nie figuruje w prowadzonej przez wojewodę ewidencji grobów i cmentarzy wojennych.
W niedzielę 6 września nieznani sprawcy uszkodzili napisy znajdujące się na kamiennym pomniku. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania osób odpowiedzialnych za zdarzenie. Postępowanie prowadzone jest w kierunku znieważenia pomnika i miejsca spoczynku żołnierzy ukraińskich, przestępstwa z nienawiści na tle narodowościowym oraz uszkodzenia mienia.